Wiersz jednej z naszych Parafianek jako poetycka reakcja na bolesne wydarzenia ostatnich dni
Ogromny smutek
Przepraszam, że smutek
mnie dziś ogarnął,
ale ja też jestem tylko
istotą marną.
Tym pyłkiem na wietrze,
którym szarpie i pomiata,
chłosta i nie szanuje,
nawet swojej siostry i brata.
Mój przekaz raczej
zawsze pozytywny jest,
nie mogę jednak
obok ostatnich wydarzeń
obojętnie przejść.
Smutek ogarnia mnie taki wielki,
na te drastyczne zachowania
niektórych, z naszej
dzisiejszej młodzieży.
To co ostatnio
w szkołach się dzieje,
nie tylko w Polsce tak jest,
że aż serce boleje.
Tyle tragicznych
wydarzeń i morderstw,
na całym świecie jest przecież,
że brakuje mi już łez.
Tak trudno to pojąć,
a zrozumieć, jeszcze
trudniej jest.
Jak człowiek, drugiemu człowiekowi
jest w stanie takie okrutne
krzywdy wyrządzać?
Gdy zamiast miłości,
wybiera nienawiść i ból chce
na ziemi bezdusznie pomnażać.
Gdy serce kamieniem się staje,
a w głowie ciemność nastaje.
Warto o ludzką
godność znowu upomnieć się.
Gorzej niż zwierzęta
człowiek się zachowuje,
niby myśli, rozumie i
głęboko w sercu czuje.
Człowiek to przecież taka
mądra istota i rozum swój ma,
a takich bestialstw potrafi dokonać,
że aż wszystkich ogarnia
przerażenie i strach.
Zwierzę tylko drugie
zwierzę zaatakuje, gdy
musi się przed nim bronić,
lub wtedy, gdy dla siebie
i swoich młodych,
pożywienie chce zdobyć,
by głód zaspokoić.
Władcy i możni tego świata,
przebudźcie się wreszcie i
otwórzcie oczy.
Zadbajcie nie tylko o siebie,
nim za późno będzie.
Nim całkowita zagłada
ludzkości nadejdzie.
I chociaż dokładnie wiem,
że moje skromne słowa
nie mają żadnej mocy.
To wołam i bardzo proszę,
jeśli moje prośby
mogą cokolwiek zmienić,
by świat znów stał się
normalny i lepszy.
Ludzie całego świata,
opanujcie się!
„Takie będą Rzeczypospolite,
jakie ich młodzieży chowanie”.
H.M.